- **Stolica:** Baku, na zachodnim brzegu Morza Kaspijskiego [1]
- **Ludność:** Około 10,1 miliona [2]
- **Powierzchnia:** 86 600 kilometrów kwadratowych (mniej więcej wielkości stanu Maine) [1]
- **Język urzędowy:** Azerbejdżański (język turkijski) [1]
- **Waluta:** Manat azerbejdżański (AZN) [1]
- **Cecha wyróżniająca:** Dom dla około 350 z szacowanych 700 wulkanów błotnych na świecie – ponad połowy wszystkich na Ziemi [3]
Dorastałem z przekonaniem, że ogień to coś, co trzeba rozniecić. Potem przeczytałem o Janar Dag – zboczu wzgórza w Azerbejdżanie, które pali się nieprzerwanie od co najmniej sześćdziesięciu lat, a zapewne znacznie dłużej. Płomienie po prostu wychodzą ze skały. Nikt nie musi ich podsycać. Zasilane są gazem ziemnym, który sączy się przez porowaty piaskowiec, i nie gasną podczas deszczu, śniegu ani wtedy, gdy ktoś naprawdę by chciał, żeby przestały. To nie jest ognisko obozowe. To planeta wydychająca powietrze, a ktoś postawił obok platformę widokową.
Taki właśnie jest Azerbejdżan. Sama nazwa jest często tłumaczona jako „Kraina Ognia", i po kilku minutach czytania o tym miejscu przydomek przestaje brzmieć poetycko, a zaczyna przypominać komunikat pogodowy.
Stolica Starsza niż Większość Imperiów
Baku leży poniżej poziomu morza. Dokładnie dwadzieścia osiem metrów poniżej – co czyni je najniżej położoną stolicą państwową na świecie. Stare miasto obwiedzione murami, Icheri Szeczer, jest wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, a jego części są nieprzerwanie zamieszkiwane od ponad tysiąca lat. Dziewicza Wieża w jego centrum jest tak stara, że nikt nie wie dokładnie, kiedy została zbudowana. Najlepsze szacunki umieszczają jej część w XII wieku, a fundamenty być może sięgają przedislamskich rytuałów kultu ognia [4].
Kilka przecznic dalej miasto obraca się w zupełnie innym kierunku. Sylwetka za starym miastem należy do Flame Towers – trzech zakrzywionych wieżowców w kształcie migoczących języków ognia, pokrytych ekranami LED, które nocą zamieniają cały zestaw w gigantyczny animowany płomień. Architektoniczna odległość między Dziewiczą Wieżą a Flame Towers to około dziewięćset lat i mniej więcej sześćset metrów. Są na tym samym zdjęciu.
Wulkany Błotne Naprawdę Istnieją
Sprawa z wulkanami błotnymi jest taka: technicznie rzecz biorąc, nie są to wulkany w sensie wylewania lawy. To zimne erupcje błota, wody i gazów wypychanych z głębin podziemia. Azerbejdżan ma ich około 350 – więcej niż jakikolwiek inny kraj na świecie – a większość z nich leży na pasie ziemi między Baku a wybrzeżem Morza Kaspijskiego [3].
Musiałem to sprawdzić dwukrotnie, ale tak – czasem się zapalają. Bulgocący metan może zapalić się od iskry, a wulkan błotny potrafi wyrzucić słup ognia na setki metrów w górę. W 2001 roku jeden z nich wybuchnął spektakularnie w pobliżu wioski o nazwie Lokbatan i był widoczny z odległości wielu kilometrów. Przez większość czasu jednak tylko bulgoczą. Można stać na wzgórzu za miastem i obserwować, jak ziemia beknie szarym błotem jak bardzo powolna, bardzo starożytna zupa.
Petroglify Starsze niż Piramidy
Około sześćdziesięciu kilometrów na południe od Baku, w skalistych wzgórzach Gobustanu, znajduje się kolekcja ponad 6000 naskalnych rzeźb. Niektóre datują się na około 40 000 lat temu [5]. Te petroglify przedstawiają ludzi tańczących, polujących, żeglujących na trzcinowych łodziach przez to, co jest teraz pustynią, a także rzeźby bydła, jeleni i dzikich koni, które nie żyją w tym regionie od tysięcy lat.
Tym, co mnie uderza w Gobustanie, nie jest tylko wiek. To łodzie. Rzeźby przedstawiają długie trzcinowe statki z figurami w kształcie słońca siedzącymi w środku, a norweski badacz Thor Heyerdahl odwiedził to miejsce w latach 80. i twierdził, że były to te same rodzaje łodzi, których jego przodkowie mogli używać do pokonywania oceanów. Miał rację czy nie – ktoś żeglował tu, gdy Morze Kaspijskie było większe, a klimat wilgotniejszy, i poświęcił czas, by wyryć to w skale, abyśmy wiedzieli.
Historia Ropy
Związek Azerbejdżanu z ropą naftową jest starszy niż sam przemysł naftowy. Marco Polo pisał w XIII wieku o ludziach zbierających tutaj łatwopalny olej z ziemi. Pod koniec XIX wieku Baku produkowało mniej więcej połowę światowych zasobów ropy, a bracia Nobel – tak, ci Noblow – zarobili znaczną część swojego majątku na wierceniach tu, zanim Alfred użył wpływów do sfinansowania nagród noszących imię rodziny [6].
Pierwsza przemysłowo odwiercona studnia naftowa na świecie nie znajdowała się w Pensylwanii. Wywiercono ją w pobliżu Baku w 1846 roku, ponad dekadę przed słynną studnią Drake'a w Titusville. Co, jeśli o tym pomyśleć, przeformułowuje całą historię nowoczesnego przemysłu naftowego. Morze Kaspijskie było pierwsze.
Jedzenie, Herbata i Tandir
Kuchnia azerbejdżańska stoi na rozstajach dróg. Perskie tradycje ryżowe, turecka kultura kebabowa i kaukaskie zioła spotykają się przy tym samym stole. Plov – ryżowe danie pachnące szafranem, warstwowe z suszonymi owocami i jagnięciną – to jedzenie świąteczne. Dolma, nadziewany liść winorośli lub warzywo, pojawia się na każdym rodzinnym spotkaniu. Chleb wychodzi gorący z tandiru – pieca glinianego wmurowanego w ziemię – i w starych dzielnicach Baku nadal można znaleźć okolice, gdzie poranek zaczyna się od zapachu świeżego chleba z tandiru unoszącego się z czyjegosz dziedzińca.
Herbata to społeczny klej. Czarna herbata, serwowana w gruszkowatej szklance zwanej armudu, słodzona nie przez mieszanie cukru, lecz przez trzymanie kostki cukru między zębami podczas sączenia. W domu w Montanie piliśmy kawę z kubków wielkości małych termosów. Szklanka armudu mieści około czterech łyków. W Azerbejdżanie nie powinno się łykać herbaty. Powinno się przy niej usiąść.
Często Zadawane Pytania
Czy Azerbejdżan leży w Europie czy Azji?
Azerbejdżan rozciąga się na obu kontynentach. Góry Kaukazu stanowią tradycyjną linię podziału, przy czym części Azerbejdżanu są uważane za Europę Wschodnią, a inne za Azję Zachodnią. Kraj jest członkiem Rady Europy i uczestniczy w europejskich wydarzeniach sportowych i kulturalnych, więc kulturowo często funkcjonuje jako europejski.
Jakim językiem mówi się w Azerbejdżanie?
Azerbejdżański jest językiem urzędowym, turkijskim językiem blisko spokrewnionym z tureckim. Rosyjski jest powszechnie rozumiany, zwłaszcza w Baku i wśród starszych pokoleń, ze względu na epokę sowiecką. Angielski jest coraz powszechniejszy wśród młodszych Azerbejdżanów, szczególnie w sektorach turystyki i biznesu.
Czy Azerbejdżan jest bezpieczny do odwiedzenia?
Azerbejdżan jest ogólnie uważany za bezpieczny dla turystów, z niskim poziomem przestępczości z użyciem przemocy i silną obecnością policji w Baku. Podróżujący powinni sprawdzać aktualne ostrzeżenia dotyczące regionów przygranicznych z Armenią. Standardowe środki ostrożności przeciwko kieszonkowcom obowiązują w zatłoczonych obszarach turystycznych, takich jak stare miasto.
Dlaczego Azerbejdżan nazywany jest „Krainą Ognia"?
Przydomek pochodzi od gazu ziemnego sączącego się przez ziemię, który przez stulecia wytwarzał wiecznie palące się płomienie w miejscach takich jak Janar Dag. Starożytni zaratusztrianie czcili tu w świątyniach ognia, a kraj nadal używa stylizowanego płomienia w swoim narodowym brandingu turystycznym.