Norwegia: Długi, wąski kraj zbudowany na fiordach i oleju

Norwegia: Długi, wąski kraj zbudowany na fiordach i oleju

  • Stolica: Oslo [1]
  • Populacja: około 5,5 miliona [1]
  • Powierzchnia: 385 207 kilometrów kwadratowych (w tym Svalbard i Jan Mayen) [1]
  • Języki urzędowe: norweski (Bokmål i Nynorsk), z samijskim jako językiem wspołurzędowym w kilku gminach północnych [2]
  • Waluta: korona norweska (NOK)
  • Odznaczająca cecha: siedzibiście największego na świecie państwowego funduszu emerytalnego, finansowanego niemal wyłącznie ze sprzedaży ropy i gazu z Morza Północnego [3]

 

Kiedyś myślałem, że Norwegia to w zasadzie Szwecja z górami. Potem faktycznie spojrzałem na mapę i zdałem sobie sprawę, że kraj jest tak długi, że gdybym przyczepił jego południowy koniec do Oslo i przesunął północny koniec w dół, lądowałby gdzieś blisko Rzymu. Ta rozciągnięta geografia kształtuje prawie wszystko inne na tym miejscu - klimat, politykę, sposób, w jaki ludzie podróżują, sposób, w jaki jedzą. Norwegia to nie tyle kraj, co długa wstążka bardzo różnych krajów ułożonych jeden na drugim.

Kraj Rozprowadzony wzdłuż Atlantyku Północnego

Norwegia rozciąga się na około 1750 kilometrów od końca do końca, ale w niektórych miejscach ma zaledwie sześć kilometrów szerokości. Najwęższe miejsce znajduje się u Tysfjordu, gdzie moglibyśmy przekroczyć cały kraj w długie popołudnie, gdyby góry nam to pozwoliły. Ta rozciągnięta forma jest spuścizną lodowców, które wyryły długie wejścia prosto w skałę, a te wejścia - fiordy - to powód, dla którego linia brzegowa jest tak nieproporcjonalna. Mierzona wokół każdej zatoki i skały, linia brzegowa Norwegii rozciąga się na ponad 100 000 kilometrów, dalej niż odległość wokół Ziemi na równiku [4].

Większość tego wybrzeża jest pusta. Połowa populacji mieszka w małym pasie wokół Oslo i na południowym wschodzie, podczas gdy cały region na północ od Koła Podbiegunowego ma mniej ludzi niż przedmieście średniej wielkości w Ameryce. Jezdź przez Północną Norwegię i możesz jechać godzinę bez napotkania stacji benzynowej, następnie skręć za róg i znajdziesz wioskę rybacką z czterdziestoma ludźmi, którzy są tam od czasów Wikingów.

Fiordy, które Przewyższają Imperia

Fiordy to pocztówka. Geirangerfjord i Nærøyfjord to obiekty światowego dziedzictwa UNESCO i słusznie - ściany wznoszą się tak stromo z wody, że pasażerowie promów stoją na pokładzie i patrzą prosto w górę. Sognefjord, najdłuższy, rozciąga się 205 kilometrów w głąb lądu i osiąga głębokości ponad 1300 metrów. To głębsze niż większość Morza Północnego tuż obok [4].

Oto rzecz o fiordach - to nie tylko krajobraz, to działająca infrastruktura. Norwegowie mieszkają na nich, łowią w nich ryby, przesyłają przez nie towary i coraz bardziej obsługują elektryczne promy przez nich. Norwegia osiągnęła dziwny i cichy kamień milowy kilka lat temu, kiedy ponad 80 procent nowych samochodów sprzedanych w kraju było w pełni elektrycznych, najwyższy udział gdziekolwiek na Ziemi [5]. Kraj zbudowany na eksporcie ropy jest również krajem, który w największym stopniu agresywnie zastępuje benzynę w domu, i sprzeczność wydaje się nikogo tam nie przeszkadzać.

Fundusz Naftowy, Który Posiada Kawałek Wszystkiego

Norwegia znalazła ropę na Morzu Północnym w 1969 roku. Większość krajów spaliliby te pieniądze w ciągu następnych pięćdziesięciu lat. Norwegia, bardzo świadomie, tego nie uczyniła. Zamiast tego rząd w 1990 roku ustanowił państwowy fundusz emerytalny i zaczął kanalizować do niego przychody z ropy naftowej, z zasadą, że państwo mogło wydawać tylko oczekiwany realny zwrot, nie kapitał. Fundusz jest teraz wart ponad 1,7 biliona dolarów amerykańskich i posiada średnio około 1,5 procenta każdej spółki notowanej na giełdzie na świecie [3].

Ta matematyka jest szalona. Oznacza to, że każdy Norweg statystycznie posiada niewielki udział w Apple, Toyota, Nestlé i kilku tysiącach innych spółek, o których nigdy nie słyszał. Fundusz nie czyni Norwegów osobiście bogatymi - nie mogą z niego wycofywać - ale wspiera państwo opiekuńcze, system emerytalny i cichy narodowy przekonanie, że kraj ma opcje. Musiałem to sprawdzić dwa razy, aby być pewnym, że liczby są rzeczywiste.

Życie Codzienne, Dziwne Nawyki i Brunost

Fakty o norweskiej kulturze to miejsce, w którym staje się interesujące, bo kraj jest na tyle bogaty, że byś się spodziewał, że będzie lśnić, a nie jest. Tekstura życia codziennego jest bliższa dobrze funkcjonującemu małemu miasteczku - ludzie pozostawiają swoje wózki zaparkowane poza kawiarniami z niemowlakami wciąż w środku, dzieci chodzą do szkoły w ciemności zimą, i prawie każda rodzina ma chatkę gdzieś w lesie lub nad fiordem, do którego się wycofują w weekendy. Ta tradycja chat ma nazwę hytteliv, i kształtuje to, jak Norwedzy myślą o odpoczynku.

Potem jest brunost. Brązowy ser. To karamelizowany produkt z serwatki w kolorze masła orzechowego, serwowany w cienkich plasterkach na chlebie na śniadanie, a Norwedzy jedzą około kilograma tego na osobę rocznie. To wcale nie smakuje jak ser dla podniebienia amerykańskiego. Smakuje jak wnętrze batonnika czekoladowego, który poważnie traktował życie. Spróbuj tego raz. Albo to od razu zrozumiesz, albo nie.

Norwedzy mają również jeden z najbardziej hojnych systemów urlopu rodzicielskiego na świecie, z matkami i ojcami dzielącymi się prawie rokiem płatnego urlopu, i kulturą friluftsliv - "życiem na świeżym powietrzu" - która traktuje wędrówki, narciarstwo i przebywanie na zewnątrz w złej pogodzie jako cnoty moralne. Istnieje powiedzenie, że nie ma złej pogody, tylko zły ubiór, a po zimie tam przestajecie się z tego śmiać.

Noce Polarne, Słońce Północne i Sami Północne

Powyżej Koła Podbiegunowego słońce nie zachodzi przez około dwa miesiące latem i nie wschodzi przez około dwa miesiące zimą. Tromsø, największe miasto tam, robi z tego całą tożsamość - 24-godzinne festiwale światła, wycieczki polarne zorza ciemnego sezonu, wszystko. Zorza polarna jest wystarczająco powszechna, że obywatele ledwo podnoszą wzrok.

Skrajny север jest również domem Samów, ludu rdzennego Norwegii, Szwecji, Finlandii i półwyspu Koli w Rosji. Mają własny parlament w Karasjoku, własne języki i tradycję hodowli reniferów sięgającą tysiące lat wstecz [2]. Norwegia formalnie uznała prawa Samów dopiero pod koniec dwudziestego wieku, a relacja wciąż się rozwija. To część kraju, która nie pojawia się w broszurach rejsów wycieczkowych.

Często Zadawane Pytania

Czy Norwegia jest częścią Unii Europejskiej?

Nie. Norwegia nie jest członkiem UE. Jest częścią Europejskiego Obszaru Gospodarczego, który daje jej dostęp do wspólnego rynku UE i wymaga przestrzegania większości przepisów gospodarczych UE, ale Norwegia dwukrotnie głosowała przeciwko pełnemu członkostwu w UE, w 1972 i 1994 roku.

Jaki język mówią w Norwegii?

Norweski, który ma dwie urzędowe formy pisane, Bokmål i Nynorsk. Samijski jest również wspołurzędowy w kilku gminach północnych. Większość Norwegów płynnie mówi po angielsku, szczególnie osoby poniżej 50 lat, więc podróżni rzadko mają problemy z językiem.

Dlaczego Norwegia jest tak bogata?

Norwegia stała się bogata przede wszystkim dzięki ropie i gazowi z Morza Północnego odkrytym w 1969 roku. Zamiast wydawać przychody, rząd zainwestował je w państwowy fundusz emerytalny, który ma teraz wartość ponad 1,7 biliona dolarów. Fundusz wspiera norweski państwo opiekuńcze, system emerytalny i wydatki publiczne długoterminowe.

Kiedy jest najlepszy czas, aby zobaczyć zorzę polarną w Norwegii?

Od końca września do końca marca, w Północnej Norwegii powyżej Koła Podbiegunowego. Tromsø, Alta i Wyspy Lofoten to najpopularniejsze bazy. Potrzebujesz ciemnych, jasnych nocy i trochę szczęścia z aktywnością słoneczną.

Czy drogo jest odwiedzić Norwegię?

Tak, Norwegia jest jednym z najdroższych krajów w Europie dla podróżnych. Posiłki w restauracjach, alkohol i hotele znacznie przewyższają średnie UE. Samozapatrzenie, żywność z supermarketów i korzystanie z transportu publicznego znacznie obniżają koszty.

Źródła